Kreator stron WWWZ pewnością większość z was w momencie, w którym słyszy wyraz limuzyna, kojarzy go z luksusem, wygodą i dużą ilością miejsca. Bardzo rzadko w myślach wymieniacie pewnie wyraz możliwości, czy dobre osiągi. Myślenie takie jest właściwe, ale wyłącznie w stosunku do samochodów starych. Dzisiaj limuzyny stały się lekkie, wyposażane są w potężne silniki i zapewniają naprawdę sporą dawkę emocji. Potwierdzeniem tej tezy niech będzie chociażby Mercedes klasy S w wersji AMG. Okazuje się jednak, że kilka dni temu stwierdzenie sportowa limuzyna nabrało nowego znaczenia. Przewartościowanie zawdzięczane jest Brabusowi SV12 R Biturbo 800.
Na początek popatrzcie tylko na tą S-klasę. Już po pierwszym spojrzeniu wiadomo, że samochód musi zapewniać niesamowite osiągi. Mówi o tym chociażby masywny zderzak z przodu z potężnymi wlotami powietrza oraz 21-calowe obręcze aluminiowe. Jeżeli nadal będziecie niedowierzać, sportowy charakter potwierdzą także inaczej poprowadzone fartuchy boczne, duże skrzela na przednim błotniku, czy nieco szersze nadkola. Ostatecznym argumentem karoserii będzie imponujący, tylny dyfuzor z poczwórnym wydechem.
Zanim Mercedes klasy S stał się SV12 R Biturbo 800 miał pod maską standardowy, 12-cylindrowy silnik o pojemności 5,5-litra. Brabus bardzo szybko doszedł do wniosku, że pojemność jednostki jest nieco za mała. Dlatego w pierwszej kolejności rozwiercił ją do 6,3-litra. Następnie inżynierowie niemieckiego tunera wyrzucili cała masę standardowych części i zamienili je własnymi. Wśród nowych elementów wyróżnić można układ dwóch turbosprężarek, cztery intercoolery, wlot powietrza z włókna węglowego, sportowy wydech, czy nowoopracowane oprogramowanie. Efekt pracy jest taki, że jakby przedstawiciel Mercedesa zajrzał pod maskę, z trudem poznałby własny silnik.
Aby nie trzymać was dłużej w napięciu, zacznę może opowiadać o możliwościach jednostki napędowej. 6,3-litrowy agregat V12 jest w stanie wygenerować absolutnie kosmiczną moc 800-koni mechanicznych. Jakby tego było za mało, stado kucy będzie wspierane przez moment obrotowy na poziomie 1.420 Nm. Podczas testów okazało się jednak, że siła jest zbyt duża i ze względów technicznych ograniczono ją elektronicznym kagańcem do wartości 1.100 Nm. Jednostka ma na tyle mocy, że jest w stanie rozpędzić potężną limuzynę do pierwszej setki już w 3,9 sekundy. Druga setka pojawi się na liczniku już po 10,3 sekundy. Prędkość maksymalna jest ograniczona do 350 km/h.
Oczywiście moc 800-koni wymusiła także utwardzenie zawieszenia, zamontowanie ograniczającego poślizg dyferencjału, wytrzymałych opon oraz potężnych tarcz hamulcowych. W ten sposób auto łatwiej będzie utrzymać między jednym, a drugim poboczem.
W momencie, w którym otrzymałem informacje o Brabusie SV12 R Biturbo 800, oczy wyszły mi na wierzch. Limuzyna zapowiada się naprawdę niesamowicie i sądzę, że może zrobić potężną furorę w międzynarodowych mediach motoryzacyjnych. Je będę jednak szczególnym fanem tego auta. Zapewnia bowiem wygodę, jest duże i jednocześnie nie miało problemów z uzyskaniem tytułu najszybszej i najmocniejszej limuzyny na świecie. Bez wątpienia Brabusowi należą się owacje na stojąco.
Kreator www - przetestuj za darmo